Luka w systemie badań technicznych i rejestracji pojazdów sprowadzanych z zagranicy kosztuje rynek ubezpieczeń komunikacyjnych miliony złotych

Polski system rejestracji pojazdów sprowadzanych z zagranicy wymaga uszczelnienia już na etapie pierwszego badania technicznego. Obecne procedury pozwalają rejestrować w Polsce pojazdy, które w praktyce są użytkowane poza krajem często bez aktualnych badań technicznych i bez ważnej polisy OC. Skutkiem są rosnące zobowiązania odszkodowawcze obciążające polski rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Najszybszy wzrost tego zjawiska obserwowany jest we Włoszech. W 2024 r. na Półwyspie Apenińskim odnotowano ok. 8 tys. zdarzeń z winy kierujących takimi pojazdami, w tym 514 bez ważnego ubezpieczenia OC. W 2025 r. było ich już ponad 11 tys., w tym 1,3 tys. bez aktualnej polisy. Dlatego najpilniejszym kierunkiem zmian jest wprowadzenie obowiązkowej dokumentacji fotograficznej przy badaniu technicznym pojazdu sprowadzanego z zagranicy.

 

Mechanizm nadużyć wykorzystuje słabość procedury już na etapie pierwszej rejestracji. Pojazdy z zagranicznymi tablicami przechodzą fikcyjne badania diagnostyczne, a następnie na ich podstawie są rejestrowane w krajowych urzędach komunikacji. W rzeczywistości część tych pojazdów w ogóle nie trafia do naszego kraju. Po uzyskaniu polskich tablic i dokumentów są użytkowane za granicą bez ważnych badań technicznych i bez ubezpieczenia OC.

 

Proceder jest szczególnie widoczny we Włoszech. Szacuje się, że po włoskich drogach porusza się obecnie ponad 35 tys. pojazdów zarejestrowanych w Polsce. Ich użytkownicy w wielu przypadkach unikają obowiązku posiadania ubezpieczenia OC. Gdy dochodzi do wypadku lub kolizji, a sprawca nie ma ważnej polisy, ciężar wypłaty świadczeń poszkodowanym przejmuje polski system ubezpieczeń komunikacyjnych, w tym Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

 

Skala zjawiska rośnie bardzo szybko. W 2024 r. PBUK odnotowało 514 szkód na terenie Włoch spowodowanych przez kierujących nieubezpieczonymi pojazdami zarejestrowanymi w Polsce, a w 2025 r. liczba ta wzrosła do ok. 1,3 tys. Równolegle wzrosły też wypłaty świadczeń z tego tytułu: z ok. 6,9 mln zł w 2024 r. do ok. 18,4 mln zł w 2025 r.

 

– Obserwujemy zatrważająco szybko rosnący trend, jeśli chodzi o liczbę szkód zgłaszanych z wypadków we Włoszech oraz wypłacanych z ich tytułu świadczeń odszkodowawczych. Jeżeli nie zostaną wprowadzone zmiany, które utrudnią lub uniemożliwią rejestrację w Polsce pojazdów stale używanych na terytorium Włoch, należy spodziewać się dalszego wzrostu wydatków z powodu szkód z winy kierujących w tym kraju pojazdami bez ważnego ubezpieczenia OC – mówi Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK.

 

Dla rynku ubezpieczeń komunikacyjnych nie jest to wyłącznie problem formalny. Każda szkoda spowodowana przez nieubezpieczony pojazd oznacza realny koszt, który musi zostać pokryty w ramach systemu. Nadużycia tego typu wpływają więc nie tylko na wyniki finansowe podmiotów rynku ubezpieczeniowego i poziom rezerw, ale pośrednio także na warunki, na jakich uczciwi posiadacze pojazdów nabywają ochronę ubezpieczeniową.

 

PBUK stoi na stanowisku, że kluczowe jest obecnie uszczelnienie procedur tam, gdzie problem powstaje – przy potwierdzaniu wykonania badania technicznego pojazdu sprowadzonego z zagranicy. Procedura rejestracyjna nie powinna opierać się wyłącznie na dokumentach, jeśli nie zapewniają one wystarczającego potwierdzenia, że pojazd rzeczywiście został zbadany w Polsce i że jego stan został zweryfikowany.

 

– Nasze Biuro, wspólnie z partnerami włoskimi, prowadzi szeroko zakrojone działania zmierzające do zmniejszenia finansowych skutków tego procederu. Partnerzy we Włoszech są również żywotnie zainteresowani jego ograniczeniem. Działania mają charakter windykacyjny i sprawdzający, w wielu przypadkach z wykorzystaniem metod detektywistycznych. Należy jednak mieć na uwadze, że ich efekty będą widoczne dopiero po czasie. Już dziś dostrzegamy więc konieczność wprowadzenia zmian systemowych. W opinii PBUK proceder można realnie ograniczyć, jeśli w systemie kontroli technicznej pojazdów sprowadzanych z zagranicy pojawi się obowiązek wykonywania dokumentacji fotograficznej. Taki dowód pozwoli organom państwa upewnić się, że w chwili rejestracji pojazd rzeczywiście znajduje się w Polsce. Bez wiarygodnego udokumentowania badań technicznych procedura pozostaje podatna na fikcyjne potwierdzanie obecności pojazdu w Polsce – dodaje Mariusz Wichtowski.

 

Postulat PBUK dotyczy przede wszystkim lepszego dokumentowania pierwszej rejestracji pojazdu w Polsce. Dokumentacja fotograficzna wykonana w trakcie badania technicznego mogłaby istotnie ograniczyć możliwość fikcyjnego potwierdzania stanu pojazdu i utrudnić rejestrowanie pojazdów, które faktycznie pozostają poza polskim systemem kontroli.

 

W dłuższej perspektywie PBUK wskazuje również potrzebę dyskusji o narzędziach reakcji wobec pojazdów, które po rejestracji w Polsce przez długi czas pozostają poza realnym nadzorem krajowych instytucji, w szczególności bez ważnego OC lub aktualnych badań technicznych. Ten kierunek powinien jednak stanowić uzupełnienie podstawowego celu, jakim jest uszczelnienie etapu pierwszej rejestracji pojazdu i wymaga dalszej analizy prawnej oraz operacyjnej.

 

Państwo powinno dysponować rozwiązaniami, które pozwolą lepiej weryfikować pojazd w chwili wejścia do krajowego systemu rejestracyjnego. To nie jest propozycja dodatkowej sankcji, ale naprawy luki systemowej: na rzecz bezpieczeństwa, wiarygodności rejestru, ochrony finansów systemu ubezpieczeń i interesów uczciwych uczestników rynku podsumowuje Mariusz Wichtowski.

 

PBUK wskazuje, że zmiany powinny przede wszystkim wzmocnić dokumentowanie badań technicznych przy pierwszej rejestracji pojazdów sprowadzanych z zagranicy. O wykonania dokumentacji fotograficznej byłby rozwiązaniem prostym, proporcjonalnym i możliwym do wdrożenia bez przebudowy całego procesu rejestracji pojazdów.

 

Inne aktualności